Związek Polonijnych Klubów Sportowych
Panpolonikos
Ateny

Dobra gra Panpolonikosu
W 27 kolejce rozgrywek Panpolonikos zmierzył się z bardzo ambitnie grającą drużyną AEK. Po czterech
zwycięstwach w poprzednich meczach apetyty naszych polonijnych piłkarzy na kolejne zwycięstwa bardzo się
zaostrzyły. Wiedzieli oni, że ten mecz muszą wygrać aby utrzymać swoją dobrą passę i od pierwszych minut
spotkania było widać, że ten cel chcieli osiągnąć. Nasi piłkarze od samego początku przejęli inicjatywę na boisku i
pokazali swoimi rywalom kto w tym meczu będzie dyktował warunki. Efektem tego była szybko zdobyta bramka.
Po dośrodkowaniu Marka Grodowskiego, strzałem z pierwszej piłki popisał się nowy nabytek Panpolonikosu
Bartek Paris, zdobywając już swoją trzecią bramkę w barwach swojego nowego klubu. Niestety drugiego gola po
upływie zaledwie kilku minut zdobyli zawodnicy AEK, po nieudanej próbie wybicia piłki przez polskiego obrońcę,
trafiła ona wprost pod nogi greckiego napastnika, który pokonał broniącego, gościnnie w barwach Panpolonikosu
Artura Iwana. Trochę nerwowości wkradło się w szeregi naszych zawodników, na szczęście tylko na kilka minut.
Po wznowieniu gry piłkę otrzymał Tomek Dźwilewski, który przeprowadził indywidualną akcję mijając greckiego
obrońcę praktycznie na linii końcowej boiska i podał piłkę do nogi Daniela Szaca. Nie zdążył on jednak zakończyć
całej akcji strzałem ponieważ został sfaulowany i sędzia bez wahania podyktował rzut karny dal naszego zespołu.
Jedenastką na bramkę zamienił Marek Grodowski, wprawdzie grecki bramkarz wyczuł jego intencję i próbował
wybić piłkę, jednak zrobił to zbyt słabo i piłka po odbiciu od słupka wpadła do bramki. W pierwszej połowie nasi
zawodnicy mieli jeszcze kilka dogodnych do zdobycia bramki sytuacji, których nie umieli wykorzystać. W drugiej
części meczu znowu przeważała nasza drużyna, ponownie indywidualną akcją popisał się Dźwilewski, przebiegł
on z piłką połowę boiska, mijając po drodze kilku rywali i oddał strzał ale piłka odbiła się od słupka i wyszła na aut.
Czego nie mógł zrobić Dźwilewski zrobił to Grzegorz Pyclik, który po wspaniałej trójkowej akcji strzelił trzeciego
gola dal Panpolonikosu. Asystę przy tej bramce zaliczył Paweł Sekuła, który był jednym z najlepszych
zawodników tego meczu. W odpowiedzi przeciwnicy przeprowadzili szybką kontrę a nieporozumienie w szeregach
polskich obrońców uniemożliwiło pułapkę ofsajdową i Artur Iwan ponownie nie miał nic do powiedzenia stając
sam na sam z greckim napastnikiem. Końcówka meczu należała jednak do polskiego zespołu, piłkarze
Panpolonikosu z uporem atakowali bramkę rywala chcąc zdobyć kolejną bramkę. Na 10 minut przed końcem
spotkania wynik meczu na cztery do dwóch ustalił Bartek Paris. Była to jego druga bramka w tym meczu. Wynik
meczu zapewne byłby o wiele większy, gdyby strzały Dźwilewskigo był bardziej precyzyjne, i gdyby nowy
nabytek Panpolonikosu Bartek Paris grał bardziej zespołowo, gdyż jego indywidualne akcje za każdym razem
kończyły się niepowodzeniem. Ten zawodnik jest od niedawna w drużynie i mamy nadzieję, że z biegiem czasu
zacznie bardziej ufać swoim kolegom z zespołu. Ogólnie obraz gry był bardzo dobry. Należy odnotować, że w
tym meczu piłkarze Panpolonikosu zagrali bardzo zespołowo i mieli mało strat piłki poprzez niepotrzebne dryblingi.
Przeprowadzili również dużo ciekawych akcji i aż 23 razy strzelali w stronę bramki przeciwnika. Gra mogła się
podobać i miejmy nadzieję, że to jest zapowiedź zwyżki formy naszej drużyny. W następnej kolejce czeka ich
ciężka przeprawa z drużyną DSA.